Lubimy sushi?

Lubimy jeść. Szczególnie, jeśli jest to pysznie przyrządzone, pachnie i wygląda apetycznie do tego stopnia, że jemy oczami. W dzisiejszych czasach na każdym kroku spotkamy się z wielką różnorodnością smaków. Kuchnie świata na dobre wkroczyły na nasze kulinarne podwórko. Włoska, tajska, chińska, gruzińska, bułgarska, kazachska… I dużo, dużo więcej. Od kilku lat renesans w naszym kraju przeżywa kuchnia japońska, z sushi na czele.

Jak grzyby po deszczu powstają lokale, które oferują ten rodzaj jedzenia. A czy ty polubisz sushi? A może jesteś już jego fanem? Niektóre osoby przeraża tzw. „surowizna”, z jaką można spotkać się w niektórych rodzajach tego jedzenia. Nie ma jednak czego się bać. Wszystko dopasowane i przyrządzane jest z wielką starannością o bezpieczeństwo osoby konsumującej. Zapytacie pewnie, czy sushi jest zdrowe. Patrząc na składniki, jakie znajdują się w tym daniu, jeśli tylko produkty pochodzą z dobrego i sprawdzonego źródła, to jak najbardziej. Jest to potrawa lekka, smaczna i do skomponowania właściwie wedle własnego gustu i smaku. Malkontenci, oprócz „surowizna”, używają też dla usprawiedliwienia nielubienia sushi haseł: „glony”, „nie będę jadł samego ryżu” itp. Bogactwo składników jednak, jest bardzo wielkie. Krewetki, surimi, różnego rodzaju ryby, surowe lub gotowane, smażone, warzywa… Sushi masterzy prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych kompozycji smakowych. Dziwnych lub nieoczywistych połączeń.

Nawet z owocami, czy łącząc smaki, o których nawet byśmy nie pomyśleli, że zestawione, mogą być tak pyszne. Smaczne sushi to coś niesamowitego. Uczta dla podniebienia i wariacja dla kubków smakowych. Jeśli próbowaliście, wiecie o co chodzi. Jeśli nie i nie do końca czujecie ten klimat, to mimo wszystko, powinniście przełamać się. A może będzie to waszym ulubionym smakiem i będziecie tylko żałować, że tak późno przekonaliście się o tym? Może też tak być, że sushi zwyczajnie nie podpasuje wam. Wtedy jednak będziecie mogli z czystym sumieniem powiedzieć: „nie lubię”, „nie będę jeść”, „to nie moje smaki”. Tak czy inaczej, smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *